Jak rozmawiać z dziećmi o seksualności? - psycholog Bogna Białecka, seksuolog Bogdan Stelmach

Jak rozmawiać z dziećmi o seksualności? - psycholog Bogna Białecka, seksuolog Bogdan Stelmach

Jak rozmawiać z dziećmi o seksualności?

Nad tym pytaniem pochylili się w czwartkowy wieczór w kawiarni Agere Contra  psycholog, publicysta, wykładowca, Prezes Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii - Bogna Białecka oraz lekarz medycyny, psychoterapeuta, seksuolog i pedagog – Bogdan Stelmach. Rozmowę z dwojgiem ekspertów poprowadziła Lidia Sankowska-Grabczuk.

            Poruszanie tematów seksualności dla wielu rodziców jest jednym z najtrudniejszych elementów niełatwego przecież procesu wychowania dziecka. Jakie więc praktyczne porady mogłyby ułatwić nam to zadanie? Przede wszystkim, zanim jeszcze zaczniemy nerwowo poszukiwać w myślach właściwych słów i definicji, którymi zaspokoimy ciekawość i potrzeby naszych pociech, dobrze wiedzieć, kiedy w ogóle należy o tych kwestiach rozmawiać.

Pierwsze kroki w wychowaniu seksualnym dziecka rodzice często stawiają nieświadomie – poprzez zwyczajne gesty wymieniane między matką a ojcem.

            Czy zacząć już na etapie przedszkolnym dziecka, a może poczekać do wieku dojrzewania? Sprawa ta jest niezwykle istotna, gdyż, jak wyjaśnił doktor Stelmach, nazbyt wczesna lub późna ekspozycja dziecka na tematy seksualne może poważnie zaburzyć rozwój dziecka, rzutując na jego przyszłość i wpływając na zdolność do budowania zdrowych relacji w dorosłości. Tak poważne konsekwencje mogą przerazić niejednego rodzica – w końcu stawką jest zdrowie seksualne naszych dzieci.

            Czy jednak edukacja seksualne musi wiązać się z paraliżującym lękiem i skrępowaniem, które utrudnia kontakt z dzieckiem? W tej kwestii pocieszenie rodzicom niesie pani Bogna Białecka, wyjaśniając, że czasem wystarczy tylko dobre słowo czy codzienny uśmiech. Zazwyczaj, mówiąc o seksualności, myślimy tylko o jej biologicznym wymiarze, a przecież ma ona jeszcze wiele innych aspektów: psychologiczny, społeczny, emocjonalny. To właśnie od tych pozostałych wymiarów powinno się zacząć edukację seksualną dziecka.

A kiedy i w jaki sposób to zrobić? Przez całe życie, począwszy od narodzin naszej córki czy syna poprzez świadectwo i przykład codziennego zachowania. Jak wyjaśnia pani psycholog Bogna Białecka, dzieci widzą wyrazy czułości u rodziców – te drobne, okazywane na co dzień. Obserwują jak przenikają się wzajemnie strefy miłości, czułości i szacunku, ucząc się ich w naturalny sposób. Pierwsze kroki w wychowaniu seksualnym dziecka rodzice często stawiają nieświadomie – poprzez zwyczajne gesty, wymieniane między matką a ojcem. Wystarczy poranny uśmiech czy przytulenie się rodziców na pożegnanie, by dać swemu dziecku jakże istotne świadectwo.

            Wiemy już, że temat seksualności nie zamyka się na samym akcie seksualnym, lecz silnie wiąże się z duża ważniejszą sferą – sferą relacji i więzi. By zaś rozmawiać z dzieckiem o seksualności, czasem nie trzeba nawet słów, a tylko drobnych wyrazów zdrowej miłości między mężem a żoną.

Najpierw mówimy o miłości, relacji i więzi a fizyczność okazywania uczuć i akt seksualny wyjaśniamy później.

            Jednak słowa też są potrzebne, szczególnie kiedy to dziecko inicjuje temat w swej ciekawości świata, zadając niewinne pytanie. „A skąd wzięła się moja młodsza siostrzyczka?” Odpowiedź, jak wskazuje doktor Bogdan Stelmach, należy dostosować do poziomu rozwoju naszych pociech. Pięciolatek nie oczekuje i nie chce szczegółowego opisu opartego na rozbudowanych fundamentach pojęć z zakresu fizjologii człowieka i psychologii. Tymczasem starsze dziecko nie zadowoli się jednozdaniową odpowiedzią - będzie oczekiwało nieco większej szczegółowości. Zatem w jaki sposób stopniowo i adekwatnie zaspokajać ciekawość naszej pociechy?

            „To, co dobre, piękne, naturalne powinno stanowić fundament - to, co trudne, złe, nieuporządkowane jest wyjaśniane w drugiej kolejności w odniesieniu do dobrego fundamentu” – pani Bogna Białecka zacytowała książkę „Dziki ojciec” dr. Szymona Grzelaka. Ujmując znaczenie tego fragmentu w nieco prostsze słowa, najpierw mówimy o miłości, relacji i więzi a fizyczność okazywania uczuć i akt seksualny wyjaśniamy później.

Zachowanie pewnego poziomu wstydu u dziecka, poprzez danie mu przykładu własnych odczuć, może ochronić je przed zagrożeniem napastowania.

Oczywiście u wielu dorosłych rozmowa o biologicznych aspektach seksualności wiąże się z dużym skrępowaniem, co dodatkowo utrudnia rodzicom przeprowadzenie i tak już niełatwej rozmowy. Jak zapewnia nas pani Bogna Białecka, skrępowanie nie jest jednak niczym złym, a daje nam sposobność do poruszenia tematu intymności. Pani psycholog radzi, by nie ukrywać przed dziećmi własnego wstydu. Warto przyznać się do niego i przy okazji wyjaśnić skąd się bierze. W końcu tematów intymnych, do których zaliczana jest także sfera seksualna, nie powinno się poruszać publicznie na ulicy. Dodatkowo, zachowanie pewnego poziomu wstydu u dziecka, poprzez danie mu przykładu własnych odczuć, może ochronić je przed zagrożeniem napastowania. Gdy ktoś obcy na ulicy zacznie opowiadać o tematach intymnych, dziecko wyczuje, że coś jest nie w porządku i prawdopodobnie po prostu ucieknie.

Czego nie robić w rozmowie o seksualności?

            Czego natomiast nie robić w rozmowie o seksualności? Przede wszystkim nie kłamać – mówi pani Bogna Białecka. Nie opowiadać bajek o kapuście. Czym innym jest bardzo ogólne, ale prawdziwe wyjaśnienie, a czym innym powiedzenie fałszu, który dziecko prędzej czy później wyczuje. Nie należy także zawstydzać – trzeba tu podkreślić różnicę między mówieniem o własnym skrępowaniu a wzmaganiem go u dziecka. W ramach edukowania swego potomstwa rodzice nie powinni także pokazywać bardzo intymnych zbliżeń między sobą - w przeciwieństwie do drobnych gestów czułości. Zdecydowanie nie należy eksponować przed dziećmi aktu seksualnego - doprecyzowała w rozmowie pani Lidia Sankowska-Grabczuk.

            Pielęgnowanie dobrej relacji w rodzinie ratunkiem wobec zagrożenia szkodliwymi treściami np.: pornografią.

Pamiętajmy, że kontakt dziecka z treściami seksualnymi nie zawsze odbywa się w kontrolowanych warunkach i nie zawsze będzie zgodny z naszą strategią uświadamiania potomka – choćby tą perfekcyjną. W czasach Internetu i mediów społecznościowych, nie da się ochronić naszych pociech przed zewnętrznymi (potencjalnie bardzo szkodliwymi) wpływami. Najlepszym ratunkiem wobec tego zagrożenia jest pielęgnowanie dobrej relacji w rodzinie. Zadaniem mamy i taty jest, by ich pociecha wiedziała, że może zwrócić się do nich z każdym problemem – nawet z dziwnym i krępującym filmikiem obejrzanym w Internecie czy niepokojącym wyjaśnieniem usłyszanym od nauczyciela.

Co mamy zrobić, gdy widzimy, że dziecko dotyka miejsc intymnych?

Na spotkaniu poruszono także temat masturbacji. Co mamy zrobić, gdy widzimy, że dziecko dotyka miejsc intymnych? I znów, ważne jest, by nie zawstydzać, nie karać i nie straszyć dziecka – nie chodzi nam przecież o to, by nasze potomstwo uznało sferę seksualną za coś złego – podkreślił pan doktor Stelmach. Czy zatem powinniśmy pozwolić, by sprawy toczyły się własnym rytmem? A jeśli nie, to jak właściwie zareagować?

            Co robimy, jeśli widzimy, że nasze dziecko dłubie w nosie? Po prostu mówimy, żeby tego nie robić – bez większych emocji czy wyjaśnień. Przykład ten podała pani Bogna Białecka, radząc, by podobnie potraktować masturbację. Dotykanie przez dziecko stref intymnych nie jest niczym nienaturalnym, a często jedynie sposobem na rozładowanie napięcia czy wypełnienie nudy – tak jak przykładowe dłubanie w nosie czy obgryzanie paznokci. I tak samo jak w przypadku innych niepożądanych w naszym społeczeństwie zachowań dziecko musi się tego po prostu oduczyć.

            Należy przy tym dopowiedzieć, że zabranianie dziecku zaspokajania się poprzez masturbację nie jest krzywdzeniem go. „Popęd seksualny te jedyny popęd, który niezaspokojony nie sprawi, że umrzemy. Napięcie seksualne nie musi być rozładowane w postaci aktu seksualnego” – powiedziała pani psycholog Bogna Białecka, uzasadniając, że potrzeby seksualne znacząco różnią się od innych naturalnych potrzeb jak głód i pragnienie.

            Jak rozmawiać z dziećmi o seksualności? Z tematem tym zmierzyli się wspólnie pani Bogna Białecka i pan doktor Bogdan Stelmach. Czy dwoje ekspertów podołało wyzwaniu? Cóż, być może godzinna rozmowa to zbyt mało czasu na tak trudne zagadnienie, a może świat nie odkrył jeszcze dobrych odpowiedzi. Choć dostaliśmy kilka praktycznych porad, temat z pewnością nie został wyczerpany, pozostawiając rodziców z wieloma pytaniami, z którymi będą musieli się zmierzyć na własną rękę. Ponadto, wydaje się, że dzielący chrześcijański światopogląd specjaliści zapomnieli wspomnieć, że przecież akt seksualny - zaliczający się do kategorii fizycznej seksualności – należy tylko i wyłącznie do sfery małżeństwa. Czy nie warto także o tym porozmawiać z naszymi dziećmi?

Przed umówieniem wizyty u psychologa ważne jest, by bardzo skrupulatnie wybadać jego poglądy i kierować się rekomendacjami z zaufanych środowisk.  

W trakcie spotkania doktor Bogdan Stelmach w dość wygodny sposób wobec trudniejszych problemów odsyłał rodziców po pomoc do psychologów dziecięcych. O ile porada ta w wielu sytuacjach może być dobra i w pełni uzasadniona, należy być bardzo ostrożnym w wyborze specjalistów – jak zauważono w jednym z pytań od widowni. Niewłaściwie dobrany profesjonalista nie tylko nie pomoże lecz może wręcz zaszkodzić dobru rodziny. Przed umówieniem wizyty ważne jest, by bardzo skrupulatnie wybadać poglądy psychologa, a najlepiej kierować się rekomendacjami z zaufanych środowisk.

            Jakie wnioski możemy wynieść z czwartkowego spotkania? Jak kształtować seksualność naszych dzieci? Ujmując odpowiedź w kilku słowach: budując na silnym fundamencie miłości i zawsze – szczerze.

Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy na kanale YouTube

https://youtube.com/live/FScF-uaNiYM?feature=share 

           

    Nasza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies, w celu usprawnienia jej działania i dla celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce.
    Rozumiem, nie pokazuj mi więcej tego powiadomienia.

    Wejdź na portal Koalicji